„Klimatyzacja? Nie, dziękuję. Zawsze na mnie wieje.”
„Od klimatyzacji boli mnie głowa.”
„W biurze ciągle ktoś chce chłodniej, a ktoś inny wyłącza klimatyzator.”
Słyszymy to częściej, niż mogłoby się wydawać.
I bardzo często problemem nie jest sama klimatyzacja.
Problemem jest nawiew.
Właśnie dlatego Rotenso Teta jest ciekawą propozycją dla osób, które chcą mieć w domu przyjemną temperaturę, ale nie chcą siedzieć w strumieniu zimnego powietrza.
Chłodno nie musi oznaczać, że wieje
Dobra klimatyzacja nie powinna przypominać wentylatora ustawionego naprzeciwko kanapy.
Jej zadaniem jest stworzenie komfortowych warunków w całym pomieszczeniu.
Teta wykorzystuje rozwiązanie Windless, którego zadaniem jest rozproszenie strumienia powietrza.
Zamiast jednego intensywnego podmuchu otrzymujemy łagodniejszą dystrybucję chłodnego powietrza.
I właśnie to może zrobić ogromną różnicę.
Mamy czuć temperaturę. Nie klimatyzator.
Szczególnie do sypialni
Są miejsca, w których sposób nawiewu ma jeszcze większe znaczenie.
Jednym z nich jest sypialnia.
Podczas snu nie chcemy przecież przez kilka godzin znajdować się w strumieniu chłodnego powietrza.
Chcemy po prostu przestać budzić się z powodu upału.
Dlatego przy klimatyzacji sypialni zwracamy uwagę nie tylko na moc urządzenia.
Liczy się jego lokalizacja, głośność, możliwość regulacji nawiewu i sposób rozprowadzania powietrza.
I właśnie tutaj możliwości Tety stają się szczególnie interesujące.
Komfort zaczyna się od dobrego nawiewu
Możemy kupić świetny klimatyzator.
Ale jeśli zamontujemy go dokładnie naprzeciwko łóżka, kanapy czy biurka, nawet najlepsze funkcje nie zawsze uratują sytuację.
Dlatego przed montażem patrzymy na pomieszczenie trochę inaczej.
Gdzie stoi łóżko?
Gdzie jest kanapa?
Przy którym biurku ktoś pracuje przez osiem godzin?
W którą stronę możemy skierować powietrze?
Dopiero później wybieramy miejsce jednostki.
Klimatyzacji nie montujemy dla ściany. Montujemy ją dla ludzi, którzy będą w tym pomieszczeniu przebywać.
Latem chłodzi. A kiedy zrobi się zimno?
Teta nie musi kończyć pracy wraz z ostatnim gorącym dniem sierpnia.
Urządzenie może również ogrzewać pomieszczenia.
To funkcja, którą bardzo szybko zaczyna się doceniać jesienią i wiosną.
Zamiast uruchamiać ogrzewanie całego domu, możemy w krótkim czasie podnieść temperaturę w salonie, sypialni czy gabinecie.
Klimatyzator jest przecież pompą ciepła typu powietrze–powietrze.
Dlatego urządzenie kupione przede wszystkim z myślą o lecie może pracować dla nas przez znacznie większą część roku.
Sterowanie? Najlepiej z kanapy
Teta oferuje również możliwość sterowania przez Wi-Fi.
Temperaturę możemy więc zmienić za pomocą telefonu.
Ale największą zaletę zdalnego sterowania zauważamy wtedy, kiedy nie ma nas jeszcze w domu.
W upalny dzień uruchamiamy klimatyzację przed powrotem.
W chłodny – wcześniej włączamy ogrzewanie.
Wchodzimy do pomieszczenia, w którym temperatura jest już taka, jakiej oczekujemy.
Technologia jest najlepsza wtedy, kiedy upraszcza codzienność.
A co z jakością powietrza?
Nowoczesny klimatyzator nie zajmuje się wyłącznie temperaturą.
Teta oferuje również rozwiązania związane z filtracją powietrza oraz utrzymaniem czystości samego urządzenia.
Ma to znaczenie, ponieważ podczas pracy przez jednostkę wewnętrzną przepływają duże ilości powietrza.
Warto jednak pamiętać o jednej zasadzie:
żaden system automatycznego oczyszczania nie zastępuje regularnego serwisu.
Filtry trzeba czyścić, a klimatyzator okresowo profesjonalnie serwisować i dezynfekować.
Funkcje urządzenia mogą ten proces wspomagać.
Nie powinny go zastępować.
Teta, Roni czy Imoto?
W ofercie Rotenso mamy kilka urządzeń, które mogą wyglądać na podobne.
Ale niekoniecznie wybieramy je dla tego samego użytkownika.
Roni – kiedy szukamy przede wszystkim prostego urządzenia i chcemy utrzymać rozsądny budżet.
Imoto – kiedy zależy nam na bardzo dobrym kompromisie pomiędzy ceną, wyposażeniem i codziennym komfortem.
Teta – kiedy szczególnie ważny jest komfort nawiewu i chcemy ograniczyć odczuwanie bezpośredniego strumienia chłodnego powietrza.
Dlatego zamiast pytać, który z tych modeli jest najlepszy, lepiej powiedzieć nam, czego najbardziej nie lubisz w klimatyzacji.
Być może właśnie odpowiedź na to pytanie pozwoli wybrać właściwe urządzenie.
„Nie lubię klimatyzacji”
Jeżeli tak mówisz, zanim z niej zrezygnujesz, warto zastanowić się dlaczego.
Jeżeli przeszkadza Ci hałas – możemy szukać urządzenia o bardzo cichej pracy.
Jeżeli nie podoba Ci się wygląd – są modele, które można dopasować do wnętrza.
Jeżeli przeszkadza Ci zimny strumień powietrza – możemy wybrać urządzenie, które rozprowadza je znacznie delikatniej.
I właśnie dlatego warto spojrzeć na Rotenso Teta.
Bo być może nie chodzi o to, że nie lubisz klimatyzacji.
Po prostu nie lubisz, kiedy na Ciebie wieje.
Rotenso Teta
Chłodno. Komfortowo. Bez siedzenia na linii nawiewu.
W Zmianie Klimatu dobierzemy moc urządzenia i zaplanujemy miejsce montażu tak, aby klimatyzacja zapewniała komfort, a nie zmuszała do przestawiania kanapy.
Zmiana Klimatu – klimatyzację powinno się czuć. Ale niekoniecznie słyszeć i widzieć.